Szkolenia – inwestycja czy strata czasu?

Grudzień 5, 2017

Uczymy się przez pełne życie, ten frazes stał się już dość oklepany, niemniej jednak pomimo wszystko jest cały czas prawdziwy. Przez rozwój nie rozumiemy bowiem wyłącznie uczęszczania do szkoły, czy też na kolejne studia podyplomowe. Z wiekiem, nabywamy również coraz to nowych doświadczeń życiowych, uczymy się schematów w jakich przyjdzie nam się poruszać, popełniamy błędy, z których w bardzo wielu sytuacjach wyciągamy wnioski, jesteśmy delegowani na różnorodne warsztaty pracownicze.     To tak tytułem wstępu, a w tym momencie przejdźmy do meritum. Czy rzeczywiście nabywamy nowych kwalifikacji w naszych miejscach pracy, jak przedstawia się sytuacja szkoleń pracowników w polskich firmach? Pomimo, że sprawa nie wygląda do końca pozytywnie, to należy śmiało stwierdzić, że niewątpliwie rozwija we właściwą stronę. Oto wnioski jakie można wysunąć z obserwacji: Pomimo, że funkcja szkoleniowa jest niewiarygodnie istotna w działalności działu kontrolowania zasobami ludzkimi, to jest natomiast dość zaniedbywana Szkolenia przeważnie posiadają miejsce w firmach spersonalizowanych pochodzenia zagranicznego, aniżeli tych rodzimych, czy państwowych Zauważa się też małą liczbę godzin predestynowanych na szkolenia; Spółki przeznaczają małą ilość gotówki na kształcenie Pracownicy w wielu wypadkach traktują warsztaty jako zło konieczne, ponieważ wiążą się one z koniecznością wyjazdów, a tym samym zostawiania rodziny Wyniki badań przeprowadzonych w polskich firmach, wskazują, że pracownicy uważają szkolenia przeprowadzane w ich miejscach pracy za niewiele merytoryczne i zaawansowane To był ten cień, który kładzie się na sytuację istniejącą w polskich firmach, ale tak jak zaznaczyłam na początku, zauważalna jest znaczna poprawa świadomości osób organizujących jak i uczestniczących w szkoleniach. Są oni coraz w ogromnej liczbie przypadków przeświadczeni o licznych korzyściach, które wiążą się z kształceniem pracowników, a do pozytywów możemy z pewnością zaliczyć takie czynniki jak: Jest to metodę motywacji zatrudnionych Pozwala uświadomić zainteresowanym, iż firma traktuje ich serio, ponieważ inwestuje w nich Może poprawić komunikację w zespole Wiąże pracownika z firmą Wzbogaca korporację, która posiada mężczyźni i kobiety przeszkolone, kompetentne, mogące się tym samym podejmować coraz bardziej złożonych procedur Buduje pozytywny wizerunek nowoczesnej korporacji, dbającej o osobistych podopiecznych Ułatwia pracownikom wchodzenie w nowe sytuacje, pomaga zniwelować strach przed zmianami Tak de fakto, dzięki kształceniu osób zatrudnionych, zyskują nie tylko oni niemniej jednak również sama firma, która jest postrzegana jako innowacyjna, zdolna do wprowadzania zmian w organizacji. Stwarza to też możliwość tworzenia , a oprócz tego rozwijania komunikacji, którą można przećwiczyć i oswoić właśnie na szkoleniach. A przy tym, delegowanie pracowników do uczestnictwa w różnego stylu kursach, powoduje, ze władza w korporacji przestaje być centralna, a rozproszona na wielu zatrudnionych, którzy nabywają coraz to bardziej wyrafinowanych kompetencji. To zaś, umożliwia na rozwijanie struktury samozarządzającej, gdzie po prostu dobrze naoliwiona maszyna, zaczyna sama na siebie pracować. Istotna jest bez wątpienia rola i poczucie samego pracownika, który rośnie w oczach, kiedy zda sobie sprawę jak firma w niego inwestuje a tym samym, jakie pokłada w nim nadzieję i przed jakimi stawia widokami na przyszłość.   Pozytywy zdają się nie posiadać końca, dlaczego więc istnieją korporacji, które nie korzystają z sposobności szkolenia osobistych podwładnych? Przede wszystkim takie organizacje mogę nie zdawać sobie zupełnie sprawy z istoty i roli edukowania w funkcjonowaniu firmy. A dodatkowo, obawiają się kosztów takiego przedsięwzięcia, bądź uważają, że jest kilka innych ważnych spraw, na które należy wykładać fundusze. Negatywne nastawienie do uczenia się ma możliwość także wynikać z wcześniejszego doświadczenia, kiedy to firma starała się szkolić osobistych pracowników z bardzo miernym wynikiem. Niemniej jednak to nie koniec dywagacji, są także tacy, którzy zwyczajnie obawiają się, że przeszkolony pracownik, ‚zabierze’ zdobyte umiejętności i bogatszy o nową wiedzę i doświadczenie zasili szeregi konkurencji. I w końcu ostatni czynnik, który hamuje postęp polityki szkoleniowej w organizacji. Istniej grupa szefów, którzy są przeświadczeni, że pracownicy sami winni wykazać się inicjatywą i w zakresie własnym planować i opłacać dodatkowe szkolenia szkoleniowe.   Czy jest opłacalne się więc szkolić? Jak najbardziej tak! Wszak sprzyja to nie tylko pozyskiwaniu kolejnych kompetencji zawodowych, niemniej jednak też pozwala na nasz rozwój osobisty i poszerzanie umiejętności prywatnych. A dodatkowo pracownik, ma możliwość traktować warsztaty nie tylko jako możliwość ewaluacji i rozwoju, lecz również pewnego stylu wynagrodzenie ze strony firmy, jak i drogę do kolejnych zmiany, takich jak chociażby możliwość awansu. Ja, po uczestnictwie w dalszym szkoleniu, zawsze wychodzę z niego nie tylko bogatsza w nową edukację, ale również zadowolona z siebie i dowartościowana.

Przeczytaj więcej na: https://warsztaty.avenhansen.pl/artykuly/artykul-szkolenia-pracownicze-dobrobyt-czy-strata-czasu.html

Brak komentarzy

Dodaj komentarz